poniedziałek, 18 marca 2019

12.

**TAJNE**
WPROWADZENIE DO ZADANIA DLA FAITH HEMMINGS, MILESA HEMMINGSA, JOSHUY ROONEYA I CARMEN WILLIAMS.
DOKUMENT CHRONIONY ELEKTRONICZNIE. KAŻDA PRÓBA WYNIESIENIA GO Z CENTRUM PLANOWANIA MISJI SPOWODUJE URUCHOMIENIE ALARMU.
NIE KOPIOWAĆ, NIE SPORZĄDZAĆ WYPISÓW.

GŁÓWNE ZAŁOŻENIA KOŚCIOŁA ODNOWIENIA DUSZY
Novatio (z j. łac.) oznacza renowację albo odnowienie. Kościół Odnowienia Duszy wywodzi się z baptyzmu. Za główne źródło wiedzy religijnej, podobnie jak baptyści, uznają „Biblię”, a chrzest mogą przyjąć osoby jedynie całkowicie świadome swojej wiary. Odnowiciele (wyznawcy Kościoła Odnowienia Duszy) wierzą jednak, że Jezus Chrystus tak naprawdę nie zmartwychwstał i tym samym nie wyzwolił świata z grzechu. Dopiero Alec Eisenhower, od niedawna podający się za kolejne wcielenie Chrystusa, Proroka i Zbawiciela, może pomóc ludziom i wyswobodzić Odnowicieli od ucisku grzeszników – osób niewierzących w prawdy wyznawane przez sektę. Według „Myśli Aleca Eisenhowera” grzesznicy zagrażają odnowieniu świata i tym samym zamykają bramy Rajskiego Ogrodu, co może być interpretowane na różne sposoby. Twierdzi się, że w sekcie dochodzi do egzekucji niewiernych, ale nigdy nie zostało to udowodnione. Inną opcją jest przekonywanie grzeszników do słuszności Novatio siłą i wbrew ich woli.
Tylko dzięki „Chrystusowi” może powstać nowy świat dla wszystkich wyznawców, ale póki grzesznicy stąpają po ziemi, nie dojdzie do tego. Należy nawracać wszystkich, którzy mogą pomóc w rozrastaniu się wpływów łaski Pana, bo każdy może mieć udział w powrocie do Ogrodu.
Grzesznikami są wszyscy, którzy zboczyli z odpowiedniej ścieżki. Chętni mogą spróbować zmyć swoje grzechy, ale trzeba zwrócić uwagę na to, że Odnowiciele dosyć drastycznie pomagają niewiernym w odnalezieniu prawdziwego „ja”. Wiele osób płaci za to krwią, bólem i płaczem.
Obowiązkiem każdego Odnowiciela jest przeczytanie „Biblii”. Jeśli ktoś ma problem ze zrozumieniem Słowa Bożego, niezwłocznie otrzymuje pomoc zawsze miłych i uśmiechniętych Odnowicieli. Należy pamiętać, że główne motto Novatio brzmi: „Chrystus jest wszystkim. Nie mając Chrystusa, nie masz nic”. Wszystko, co dobre, dzieje się jedynie dzięki niemu. W Kościele Odnowienia Duszy wciąż trwa przekonanie, że jeśli ktoś zostanie skrzywdzony (emocjonalnie lub fizycznie: gwałt, pobicia), jest to w stu procentach wina ofiary.
W niektórych kręgach ta sekta określana jest już mianem „sekty destrukcyjnej”.
Parafie Kościoła Odnowienia Duszy nazywane są „zborami”. Jest to Boże miejsce i wspólnota, która pomaga w nawiązaniu więzi zaufania pomiędzy wszystkimi członkami sekty. Dzięki uczestnictwie w nabożeństwach wypełnia się swoją Bożą misję, a na początku zawsze powtarza się: „Nikt nie jest nam niepotrzebny; każdy jest wezwany”.
Po pewnym czasie wymaga się całkowitego odizolowania od świata zewnętrznego. Niewykluczone jest też, że młode Odnowicielki zmuszane są do prostytucji.

HISTORIA KOŚCIOŁA ODNOWIENIA DUSZY
W 1988 roku Alec Eisenhower wykupił stary kościółek na obrzeżach Heavenrill, który na przełomie lat 60. i 70. był własnością okolicznej parafii. Po paru miesiącach intensywnych remontów i drukowania ogromnej ilości ulotek Eisenhower zaczął prowadzić pierwsze nabożeństwa i wygłaszać kazania nawołujące do odnowienia swojej duszy. Początkowo zbierało się tam zaledwie kilka osób z Heavenrill, po części ciekawych, a po części rozbawionych faktem, że tak młody, bo zaledwie 25-letni, mężczyzna marnował sobie życie na „tworzenie nowej wersji Biblii” (z wywiadu poprowadzonego z A. Hawking przez „USA Today” z roku 2003).
13 marca 1994 roku na północy Heavenrill została wykupiona duża działka. Wkrótce później rozpoczęto prace nad wybudowaniem głównej siedziby Kościoła Odnowienia Duszy, dzisiaj nazywanej Posterunkiem. Liczba wiernych, który mogli zmieścić się w środku, liczyła blisko dwa tysiące osób. Ponadto powstał szereg sypialni dla Odnowicieli, którzy na co dzień chcieli mieć dostęp do wiary, stołówka i hala sportowa. Budowę Posterunku zakończono w sierpniu 1995. Liczba wyznawców na początku tego roku wynosiła około tysiąc.
Jest grono osób, które twierdzi, że część Odnowicieli brała udział w zamachu w Oklahoma City, który miał miejsce 19 kwietnia 1995 roku. Z zeznań Timothy'ego McVeigha wynika, że zamach ten był zemstą za oblężenie w Waco w Teksasie, które doprowadziło do szturmu na siedzibę apokaliptycznej sekty o nazwie Gałąź Dawidowa. Do zamachu doszło o godzinie 9:03, kiedy to ciężarówka wypełniona ANFO (materiałami wybuchowymi) wybuchła przed budynkiem federalnym im. Alfreda P. Murraha. Nie zostało to całkowicie udowodnione, ale ponoć kierowcą pojazdu był jeden z Odnowicieli, a ANFO zostało dostarczone właśnie przez Novatio. Zginęło wtedy 168 osób, w tym kobiety i dzieci, a rany odniosło 680 osób.
Dwa lata później media obiegła wiadomość, że Alec Eisenhower ożenił się z Marie Campbell, młodszą od niego o 14 lat fanatyczką. Zapoczątkowało to szereg zmian: dzieci do trzynastego roku życia nie mogły zostać ochrzczone, a ponadto wszyscy wyznawcy byli zobligowani do przejścia na wegetarianizm. Oficjalnym hymnem Kościoła Odnowienia Duszy została pieśń „Awesome God”.
W 2002 roku Alec Eisenhower wygłosił pierwszy apel w telewizji. Ponoć prezes czołowego amerykańskiego kanału telewizyjnego także był jednym z wyznawców Novatio, więc Eisenhower miał ułatwione dotarcie do szerszej publiczności. Eisenhower mówił o takich rzeczach jak: czystość duszy i ziemi, miłość, a także ważność podążania odpowiednią ścieżką. Kulminacyjnym momentem było wzniesienie w obu dłoniach ozdobnego egzemplarza „Biblii” i karabinu – jak się później okazało, gumowego.
Zamach z 1995 roku nie był ostatnim. Zostało udowodnione, że za zamordowaniem pastora w Kansas podczas nabożeństwa 18 maja 2003 roku stali G. Hemmitz oraz A. Martinez. Obaj należeli do gorliwych wyznawców Kościoła Odnowienia Duszy. Dzisiaj mogą praktykować swoją wiarę co najwyżej w więzieniu.
W przedziale marzec-czerwiec 2004 ze stanów: Oklahoma, Kansas, Teksas i Missouri w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęło niemal trzysta osób. W czerwcu tegoż roku odnotowano wysoki skok stanu konta Aleca Eisenhowera, ale dokumentacja przypływu pieniędzy została zapisana jako „pochodząca z legalnych źródeł”. Mimo wszystko do Posterunku wysłano trzech przedstawicieli FBI. Gdy powrócili, stwierdzili, że śledztwo nie wykazało niczego wskazującego na nieczystość wzbogacenia się Eisenhowera. Przy tym ciągle wspominali o potędze Chrystusa i nawróceniu.
Bethanny F., była wieloletnia Odnowicielka, wyznała, że ponoć w 2005 roku po raz pierwszy na własne oczy widziała czyjąś egzekucję. Jeśli to autentyczna informacja, dalsza dedukcja może być niepokojąca.
We wrześniu 2006 roku została ukończona budowa dwóch mniejszych Posterunków – w Kansas i Teksasie. Rok później znacznie rozbudowano główny Posterunek (który zaczęło nazywać Domem), gdyż liczba Wyznawców na tamtym obszarze przekroczyła 5 tys. osób i nieustannie rosła. Przez długi czas Alec Eisenhower nie wychylał nosa ze swojego gabinetu, a nabożeństwa w tym czasie prowadził jego najbardziej zaufany zastępca, Anthony Dancaster. W styczniu 2008 roku Alec Eisenhower zakupił port na wybrzeżu Teksasu, a dwa lata później sekta osiągnęła kolejny kamień milowy swojej działalności – 10 tys. wyznawców.
Niewątpliwie w roku 2011 nadszedł jeden z przełomowych momentów w historii Kościoła Odnowienia Duszy – Alec Eisenhower wystąpił z wnioskiem o uznanie na liście religii. Wniosek odrzucono, gdyż plotki o masowych egzekucjach (a także zbiorowych samobójstwach) zaczęły coraz częściej pojawiać się na łamach gazet i w telewizji. Einsenhower wtedy obiecał, że Novatio pojawi się na liście religii, a już wkrótce będzie wiarą dominującą na świecie.
10 czerwca 2012 w Woodward w Oklahomie prowadzone było nabożeństwo. Dwóm protestanckim pastorom poderżnięto gardła na oczach wszystkich wiernych. Sprawcy zostali skazani na karę śmierci i dzisiaj można tylko przypuszczać, że należeli do grona Odnowicieli.
FBI i ATF zebrało dosyć dużo dowodów na to, że Kościół Odnowienia Duszy jest bardziej niebezpieczny, niż mogłoby się wydawać. Do głównego Posterunku 24 lipca 2014 roku wysłano trzech funkcjonariuszy w celu aresztowania Aleca Eisenhowera, jednak do dzisiaj słuch o nich zaginął. Nieudana akcja nosiła wdzięczną nazwę: „Wielki Wódz”. Sprawa zaginięcia policjantów została umorzona, gdy po dwóch latach upominania się o funkcjonariuszy odzew był marny.
Luty 2015 roku był jednym z intensywniejszych miesięcy w ciągu ostatnich pięciu lat. Alec Eisenhower przepowiedział zmartwychwstanie, jednak bez dokładnej daty. Wtedy Einsenhower po raz pierwszy otwarcie nazwał się „Jezusem Chrystusem”, a jego druga żona, Athena – „Marią Magdaleną”.
W marcu 2017 w okolicach głównego Posterunku zarejestrowano próby strzelnicze. Po zweryfikowaniu okazały się całkowicie legalne, ale to nie zmieniało faktu, że głównym dowodzącym był Anthony Dancaster.
Nikt nie traktował poważnie kwietniowej zapowiedzi Eisenhowera, w której wskazywał na nadchodzenie nowego początku. W sierpniu 2017 roku rozpoczęło się piekło – nad Teksasem przeszedł huragan Harvey. Spowodował szkody na 150-180 mld dolarów i śmierć ponad stu osób. Zniszczonych zostało około 200 tys. domów. Jeden z dziennikarzy trafnie zauważył, że właśnie to mógł być „nowy początek” Eisenhowera.

KOŚCIÓŁ ODNOWIENIA DUSZY DZISIAJ
Kiedy mieszkaniec Oklahomy słyszy nazwę „Heavenrill”, od razu przychodzą mu na myśl tylko dwa słowa – sekta religijna. Określenie to jest niewątpliwie prawdziwe, gdyż miasteczko zostało niemal całkowicie zamieszkane przez Odnowicieli ze względu na małą odległość od Posterunku. Gigantyczna budowla, dzisiaj warta pięć miliardów dolarów, jest także domem szczęśliwego tysiąca Odnowicieli. Trwają tam nieustanne rotacje, a mieszczą się nowoczesne biura, ośrodki sportowe, scena, ogromne audytorium zajmujące ponad piętnaście tysięcy metrów kwadratowych, a także osobiste lotnisko Aleca Eisenhowera.
Najwyższe piętro jest całkowicie przeznaczone dla guru sekty – pięćdziesiąt obszernych pokojów zdobionych najdroższymi elementami. Niżej znajduje się trzydzieści pięter zaaranżowanych w stu procentach.
Łączna liczba Odnowicieli wynosi ponad 15 tys., zaś w samym Appeal County blisko 5 tys. Planowana jest budowa kolejnego Posterunku na południu stanu Oklahoma.
Kościół Odnowienia Duszy inwestuje głównie w rolnictwo. Jeśli sekta ta byłaby firmą, niewątpliwie zajęłaby czołowe miejsce na liście eksporterów przetworzonego pożywienia. 

ALEC EINSENHOWER
Alec Eisenhower, a właściwie Elijah Abbat, urodził się 2 stycznia 1963 roku w Heavenrill. Już wtedy miał pięcioro rodzeństwa – dwie siostry i trzech braci. Jego rodzina była całkowicie niereligijna, przez co stali się regularną ofiarą kpin i plotek. Jednak Alec był ciekawy, jak wyglądają nabożeństwa, na które chodziła rodzina zza płotu; w wieku czternastu lat po raz pierwszy poszedł do kościoła. Pastor parafii, Abraham Solberg, zaciekawiony obecnością młodzieńca nowego w tym religijnym kręgu, zatrzymał go po zborze i po prostu zapytał o to, jak się ma.
Przygoda Eisenhowera i pastora Solberga trwała pięć lat. Alec był zafascynowany faktem, jak działa baptyzm, ale zarazem kwestionował wiele aspektów jego działań. Od początku nie podobała mu się wizja zmartwychwstania, a tak łatwa droga do odkupienia ludzkich grzechów wydawała mu się za mało wzniosła jak na historię o zbawicielu świata.
Przyjął chrzest w 1979 – był wtedy szesnastolatkiem. Kiedy miał osiemnaście lat, zaczął umawiać się z córką pastora, Love Solberg, którą obserwował już od dłuższego czasu. Szczęście zakochanych nie trwało jednak długo – już po pół roku Abraham Solberg poinformował Aleca, że lepiej byłoby, gdyby ten nie umawiał się z jego córką. Eisenhower wściekł się na pastora i przestał się do niego odzywać, a wszelkie wzmianki o jakimkolwiek pastorze zbywał pogardliwym prychnięciem. Pastor nie miał żadnych przeciwwskazań względem związkowi młodych, ale po tym, jak ojciec Aleca dobitnie go zwyzywał i zagroził, Solberg wolał nie ryzykować.
Ukończył studia psychologiczne na wydziale psychologii rozwoju osobowości i już wkrótce za zaoszczędzone pieniądze kupił mały kościółek. Gdy zaczął głosić Słowo Boże, został wyśmiany nie tylko przez rodziców i dziewięcioro rodzeństwa (po nim urodziła się kolejna trójka – dwie dziewczynki i jeden chłopiec), ale i większość mieszkańców Heavenrill.
W 1997 roku ożenił się z Marie Harrison. Kobieta była młodsza od niego o czternaście lat, ale nie zmieniało to faktu, że należała do grona najgorliwszych wyznawców Kościoła Odnowienia Duszy. Kobieta chorowała na mukowiscydozę, ale liczyła, że „Chrystus” uchroni ją od śmierci. W tym samym roku urodziła się córka świeżo upieczonego małżeństwa – Love, nazwana tak na cześć nieszczęśliwej miłości Eisenhowera. Dziewczyna ponoć była wykorzystywana seksualnie.
W roku 2000 wydał liczącą blisko pięćset stron książkę z własnymi myślami, najważniejszymi cytatami jego i pochodzącymi z „Biblii”, a także wierszami, niekiedy destrukcyjnymi. Całość nosiła tytuł „Myśli Aleca Eisenhowera”. W tym samym roku wyruszył w wielką podróż po USA, na której przedstawiał szczegóły Kościoła Odnowienia Duszy i zbierał kolejnych Odnowicieli.
Rok później imieniem Eisenhowera zostało nazwane gimnazjum baptystyczne w Heavenrill. Na dziedzińcu szkoły postawiono pomnik, który przedstawiał Aleca Eisenhowera z książką i kulą ziemską w dłoniach. Mogło to symbolizować fakt, że jego plany zdominowania świata były bardziej realne, niż zakładał przeciętny Amerykanin.
W maju 2003 roku umarła Marie Einsenhower. Podejrzewa się, że przyczyną była mukowiscydoza, ale nie zostało to w żaden sposób rozjaśnione. Einsenhower wziął za żonę znacznie młodszą od niego i jeszcze ambitniejszą od Marie – Athenę Martins. Już wkrótce zasady w sekcie zostały zmienione – zamiast wegetarianizmu zakazano jedzenia ryb i mięsa wołowego, a także stosunków seksualnych z osobami nienależącymi do Kościoła Odnowienia Duszy.
W 2008 roku Eisenhower stał się multimilionerem. Dzisiaj jego majątek szacuje się na blisko dwa miliardy dolarów.
[Znaczna część życiorysu Aleca Eisenhowera pochodzi z zeznań Love Solberg].

MARCUS GRANT A KOŚCIÓŁ ODNOWIENIA DUSZY
Marcus Grant to nieuchwytny od dwudziestu lat handlarz wszystkim, co nielegalne (oprócz narkotyków). W Stanach Zjednoczonych od wielu lat nazwisko Granta wzbudza niepokój i nawet jeśli FBI zebrało sporą ilość dowodów, wciąż nie udało się go schwytać. Od dwunastu lat jest jednym z najbardziej poszukiwanych przestępców na świecie.
Nie bez powodu powiązano ze sobą działalność Kościoła Odnowienia Duszy i Marcusa Granta. Kiedy w 2012 roku globalna sieć wywiadu elektronicznego Echelon przechwyciła skrawek rozmowy, w której padło nazwisko Granta i informacje na temat portu u wybrzeży Meksyku, a lokalizację jednej ze stron wykryto w miejscu Posterunku, zaczęto coś podejrzewać. W tej rozmowie nie padły żadne szczegóły, ale oba telefony wzięto na podsłuch. Więcej informacji o Marcusie Grancie nie usłyszano.
Rok później przeszkodzono jeden e-mail, w którym była mowa o Grancie i handlu „czymś większym”. E-mail wysłano z jednego z domów w Heavenrill; po przechwyceniu komputera rozszyfrowywanie wiadomości trwało kilka dni, ale znaleziono niezbite dowody na to, że Novatio współpracuje z Marcusem Grantem. Nie udało się uchwycić ani Granta, ani udowodnić coś guru sekty; z Grantem kontaktował się niżej postawiony fanatyk.
Dysk komputera został wyczyszczony już wcześniej, ale członek sekty, O. Bray, nie wiedział, że pliki wciąż dało się odzyskać. Wśród setek e-maili do rodziny i plików tekstowych z wypisanymi myślami Aleca Eisenhowera znaleziono pokwitowanie na ogromną sumę pochodzące z czerwca 2004 roku. Adres i szereg innych informacji były zmyślone, a telefon został wyłączony dziesięć lat temu, ale fikcyjne nazwisko – Francis Sangster – wskazywało na udział Marcusa Granta w akcji. Już w roku 2010 dyskretnym śledztwem udało się potwierdzić, że tego właśnie nazwiska Marcus Grant użył podczas tworzenia dokumentów. Wciąż jednak nie udało się do niego dotrzeć i szacuje się, że jedyną szansą są agenci CHERUBA.

WSPÓŁPRACA CHERUBA, FBI I ATF
Kiedy interwencje FBI i ATF nie odniosły pożądanego skutku, zajęto się wymyślaniem innego sposobu na dostanie się do sekty. Szanse agentów CHERUBA na dotarcie na wyższe stanowiska i znalezienie ważnych informacji są większe, zwłaszcza zważywszy na szereg szkoleń i to, że dzieci niemal nigdy nie wzbudzają podejrzeń. Zakłada się, że akcja potrwa od trzech do ośmiu miesięcy, a przebiegać będzie w trzech etapach.

CEL GŁÓWNY
(1) Wstąpienie do sekty
Koordynatorzy misji, Chloe Blake i Steven Crawford, wprowadzą się do bogatej dzielnicy w Heavenrill wraz z czwórką agentów CHERUBA. Na potrzeby misji agenci przyjmą rolę adoptowanych dzieci Chloe i Stevena. Rodzinne nazwisko będzie brzmiało Robinson. Dla uniknięcie dezorientacji wszyscy będą używać swoich prawdziwych imion. Wszyscy czterej agenci dołożą największych starań, żeby stać się członkami Kościoła Odnowienia Duszy, co nie powinno być trudne – Odnowiciele nieustannie poszukują osób młodych i ambitnych.

(2) Rozeznanie wewnątrz i zamieszkanie w głównym Posterunku
Oczekuje się, że agenci po wniknięciu do sekty postarają się na tyle, żeby stać się członkami elity i zamieszkać w głównym Posterunku. Należy zwrócić uwagę na to, że ci, którzy uważali na szkoleniach i zapoznali się ze wszystkimi dostarczonymi materiałami, a zarazem poznali drugą stronę technik manipulacyjnych, z łatwością unikną prania mózgu.
W głównym Posterunku działa także szkoła dla elity Odnowicieli mieszcząca blisko sto pięćdziesiąt osób. Inteligencja wszystkich agentów CHERUBA jest znacznie powyżej przeciętnej, dlatego oczekuje się, że agenci bez trudu dostaną się do gimnazjum. Absolwenci tejże szkoły z łatwością awansują na coraz wyższe szczeble wewnątrz sekty.

(3) Odkrycie informacji o Marcusie Grancie
Od 2014 roku nieustannie podsłuchuje się wszystkie rozmowy wychodzące i wchodzące do sekty, ale Marcus Grant nie został wspomniany ani razu więcej. Jego imię nie pojawiło się też w żadnym kolejnym e-mailu, ale nie można porzucać tropu. Wszystko, co pomoże w uchwyceniu Granta, jest ważne.
Wstępne oceny sugerują, że agenci, którzy dostaną się do szkoły w Posterunku i dobrze wykorzystają swoje umiejętności, zdobędą informacje o Marcusie Grancie.

CEL DODATKOWY
(1) Wciąż pozostaje zagadką fakt, co stało się z funkcjonariuszami FBI i ATF po akcji w 2014 roku. Jedni spekulują, że policjanci zostali zamordowani, inni, że sami przystąpili do sekty, a jeszcze inni, że wciąż są przetrzymywani w posterunkowej piwnicy przypominającej areszt. Żadna z tych opcji nie jest pewna do momentu, w którym ktoś nie wniknie do sekty i nie wyciągnie takich informacji. Rodziny funkcjonariuszy wciąż żądają wiadomości na temat ich losu. Agenci mogą spróbować znaleźć jakieś wieści na ten temat.
(2) W Appeal County nieustannie słyszy się, że młode Odnowicielki są zmuszane do prostytucji, jednak prawda nigdy nie została odkryta. Agentom sugeruje się znalezienie większej ilości informacji na ten temat.

ZADANIA POSZCZEGÓLNYCH OSÓB
CARMEN WILLIAMS – entuzjastka, podoba jej się wszystko, co robi sekta. Na początku jej zadanie to rozpracowanie działań sekty od samego dołu. Proponuje się, żeby brała udział w każdym wydarzeniu organizowanym przez Novatio, dzięki czemu pokaże swoje niezwykłe zaangażowanie. Jednym z jej głównych zadań będzie zostanie jedną z piętnastu pokojówek na piętrze Aleca Einsenhowera.

FAITH HEMMINGS – najbardziej neutralnie nastawiona do całej sekty. Zaciekawiona, na czym opiera się ta religia, ale podchodzi do niej niezbyt entuzjastycznie. Zaleca się, aby pokazała twardy charakter i nie ulegała zbyt szybko, ale musi mieć na uwadze, żeby nie przesadzić. Gdy jej się uda, z łatwością powinna awansować.

MILES HEMMINGS – początkowo bezwzględny ateista. Bethanny F. twierdzi, że w sekcie działa terapia na zasadzie „leczenia ateistów”, podczas której umysł osoby niewierzącej zostaje poddany ciężkiej próbie, a koniec końców – ulega. Zadaniem Milesa będzie w szczególności sprawdzenie, czy coś takiego naprawdę istnieje, a następnie poddanie się temu leczeniu i zbadanie tzw. „uduchowienia”. Później, kiedy stanie się już pełnoprawnym Odnowicielem, priorytetem będzie dotarcie jak najwyżej.

JOSHUA ROONEY – podchodzi do Kościoła Odnowienia Duszy sceptycznie. Nie podoba mu się to, co dzieje się wewnątrz i jawnie poddaje w wątpliwość ich przekonania. Często kpi z Odnowicieli. Kiedy teoretycznie ulegnie manipulacjom, ale wciąż będzie tak samo zawzięty jak wcześniej, powinien z łatwością trafić na niższe stopnie administracji sekty.

25 STYCZNIA BR. KOMISJA ETYKI JEDNOGŁOŚNIE ZATWIERDZIŁA PLAN OPERACJI. ZALECA SIĘ JEDNAK, BY WSZYSCY KANDYDACI DO WZIĘCIA UDZIAŁU W MISJI STARANNIE ROZWAŻYLI, CO NASTĘPUJE:
a) Zadanie zakwalifikowano do grupy WYSOKIEGO RYZYKA. Agenci mogą trafić do miejsc odległych, bez kontaktu z koordynatorami. 
b) Agenci mogą być narażeni na brutalne metody wychowawcze i karanie przemocą. Należy spodziewać się też widoku krwi i – przypuszczalnie – egzekucji. 
c) Agenci mają pełne prawo do odmowy udziału w misji, ale z powodu lokalizacji i paru innych czynników zrezygnowanie w dowolnym momencie może być trochę utrudnione.

*

Joshua uśmiechał się pod nosem od dłuższego czasu. Kiedy wreszcie udało mu się przebrnąć przez całe wprowadzenie, poczuł się tak, jakby właśnie otwierały się przed nim drzwi do awansu na granatową koszulkę, chociaż musiał przyznać, że w jego roli nie pasowało mu jedno – umiar. Czuł lekkie mrowienie w rękach, gdy tylko przypominał sobie, że jeden ruch za dużo i nie skończy się to zbyt dobrze.
Leżąca pozycja z nogami zawieszonymi na oparciu szarej, mającej za sobą mnóstwo śladów użytkowania, sofy stawała się powoli uciążliwa, więc Joshua dźwignął się do siadu i przeciągnął. Rozejrzał się po pozostałych cherubinach. Carmen miała mocno zmarszczone brwi i lekko rozchylone usta, na czole Faith widniała bruzda skupienia, a Miles Hemmings nie zwracał uwagi na loczek opadający mu na twarz.
Chloe Blake gorączkowo pisała z kimś na telefonie, co pewien czas wzdychając i przewracając oczami. Rooney postanowił jeszcze raz przeczytać chociażby fragment wprowadzenia, ale po krótkim czasie parsknął. Nie zdążył nawet zasłonić ust.
Chloe podniosła wzrok znad telefonu i uniosła brew.
– Z czego się śmiejesz?
Spojrzenie chłopaka odruchowo pognało do Carmen. Gdy tylko zobaczył jej minę, zmarszczone brwi i przymrużone oczy, lekko zachichotał.
– Po prostu ten fragment o tym, że Carmen ma być pokojówką, jest świetny – wyjaśnił, z trudem powstrzymując się od śmiechu. – Wyobraziłem ją sobie jako osobistą sprzątaczkę Eisenhowera. Wiecie, trzynastoletnia pokojówka, sześćdziesięcioletni pedofilski piernik, który ponoć molestował swoją córkę…
Miles delikatnie się zaśmiał.
– No co by się mogło stać…? – spytał tajemniczym tonem.
– To nie jest powód do żartów – ucięła Chloe. – Trzeba jakoś dostać się na piętro Eisenhowera, a on dopuszcza tam tylko zaufane pokojówki. Chyba że ty chcesz nią zostać. Słyszałam plotki, że molestował też ciemnowłosych, trzynastoletnich chłopców.
Tym razem Faith wybuchła śmiechem.
Joshua uśmiechnął się kpiąco.
– Podziękuję. Pokojówka może być tylko jedna i nie jestem nią ja.
– A może chcesz zostać panią Rooney? – odparła Chloe, unosząc brew.
– Za późno. – Joshua pokręcił głową. – Moje dojrzewanie trochę już trwa.
Faith o mało nie zachłysnęła się śliną.
– Oszczędź nam może szczegółów twojego życia biologicznego…
– Nie ma czego się wstydzić. – Miles wzruszył ramionami z niewinną miną. – Swoim życiem biologicznym chwaliłaś mi się już wtedy, gdy miałaś cztery lata. Miles, bo mi coś...
– Cicho! – syknęła Faith. Nie mogła jednak powstrzymać delikatnego uśmiechu.
Miles wesoło zachichotał, ale gdy napotkał surowe spojrzenie Chloe, natychmiast spoważniał. Położył plik kartek na kolanach i przeczesał włosy. Chloe wciąż mu się przyglądała, więc spuścił wzrok i bąknął coś w stylu: Przepraszam.
– A więc, wracając do misji… – zaczęła Chloe. – Ktoś ma jakieś pytania? Carmen?
Carmen opuściła rękę.
– A kim jest ten Steven Crawford?
Chloe odchrząknęła.
– Mieliście go dzisiaj poznać – przyznała wyniośle – ale pan Amerykanin się spóźnia. Może jeszcze się pojawi. – Wzruszyła ramionami.
– Amerykanin? – Joshua uniósł brew.
Chloe powoli skinęła głową i znów zerknęła w zamyśleniu na telefon. Wreszcie odetchnęła z ulgą i przejechała spojrzeniem po wszystkich zebranych.
– Za chwilę powinien być – oznajmiła. – Właśnie wylądował na lotnisku wojskowym pięć kilometrów stąd.
– Jedziemy na misję z kimś spoza CHERUBA?! – spytała z podekscytowaniem Carmen.
– A słyszałaś kiedyś o jakimś koordynatorze, który nazywałby się Steven Crawford? – Joshua przewrócił oczami.
Chloe zupełnie jakby zignorowała kąśliwy komentarz Josha, gdyż skinęła głową, spoglądając na Carmen. Williams z wyczekiwaniem zaczęła wpatrywać się w drzwi. Joshua zastanawiał się, czy naprawdę trwała w przekonaniu, że Crawford przejedzie pięć kilometrów i przejdzie kontrolę przy bramie CHERUBA w ciągu trzech sekund.
Josh zaczął znów przeglądać wprowadzenie do misji. Wreszcie natknął się na to, o co miał zapytać wcześniej, więc odchrząknął i powoli powiedział:
– A co do tego gimnazjum baptystycznego… Takie coś serio istnieje? Oni tam paladynów tworzą czy jak? Rozszerzenia: religia i wuef?
Miles lekko się zaśmiał.
– Ta, i pewnie na wuefie noszą krzyż i biegają czternaście stacji – podsunął.
Joshua prychnął z rozbawieniem, po czym wyczekująco spojrzał na Chloe. Kobieta jedynie westchnęła, kręcąc głową z dezaprobatą, lecz nie udało jej się powstrzymać lekkiego uśmiechu.
– Jak widać, coś takiego istnieje… I to nie jedyna taka szkoła, uwierzcie mi – dodała z powagą. – Poza tym skoro od przyszłego tygodnia zaczynacie tam naukę, to jest to raczej wystarczający dowód jej istnienia.
Rooney wzruszył ramionami, po czym zaczął bębnić palcami o poręcz sofy. Gdy tylko zdał sobie sprawę z tego, że Faith spoglądała na jego palce z irytacją, z trudem stłumił uśmiech i przyspieszył bębnienie. Przestał dopiero, gdy Chloe głęboko westchnęła.
– Jak już mówiłam, czekają was jeszcze dwa dni intensywnych szkoleń – powiedziała. – Poznacie wszystkie sposoby, jakie stosują sekty podczas rekrutacji nowych wyznawców. Zresztą nie tylko wy; ja też będę musiała przejść przez coś podobnego. Miałam już do czynienia z sektami, ale ponoć ciągle wynajdują jakieś nowe metody… a tym bardziej w miejscach tak destrukcyjnych jak Kościół Odnowienia Duszy.
Joshua podrapał się po głowie. Dokładając do tych wykładów wszystkie materiały, jakie obiecała dostarczyć Chloe, szykowały się bardzo długie dwa dni.
Wtem rozległo się pukanie, a parę sekund później drzwi się otworzyły.
Do pomieszczenia wszedł wysoki mężczyzna o szerokiej klatce piersiowej. Po zamknięciu za sobą drzwi, poprawił mankiet marynarki, przeczesał czarne włosy poznaczone siwizną, po czym odezwał się niskim głosem:
– Dzień dobry.
Rooney uniósł brew. Uważnie obserwował drogę mężczyzny ze szpakowatym zarostem do momentu, w którym ten minął Josha za jego plecami i położył marynarkę na fotelu obok. W międzyczasie został przywitany przez pozostałych cherubinów i Chloe.
– Przepraszam za spóźnienie – kontynuował mężczyzna, po czym ruszył wzdłuż siedzących osób i wszystkim podał rękę. – Spóźnił mi się samolot.
Miles uniósł brew.
– Korki w powietrzu?
Odpowiedział mu lekki uśmiech.
– Tak jakby. Jeszcze w międzyczasie stoczyłem walkę w powietrzu na gigantyczne miecze świetlne – wyjaśnił mężczyzna z powagą, po czym wreszcie usiadł na fotelu i powiedział: – Jestem Steven Crawford, pracuję w FBI. Od paru lat jestem przydzielony do sprawy Kościoła Odnowienia Duszy… Muszę przyznać, że gdy powiedziano mi, że będę pracował z dziećmi, myślałem, że świat powariował.
Wszyscy z wyjątkiem Josha lekko się zaśmiali.
– Czyli to wy jesteście moimi nowymi dziećmi? – spytał Steven Crawford, splatając dłonie.
– To nie jest pewne – szybko sprostowała Chloe. – Jeszcze się nie zgodzili. W CHERUBIE każdy agent może odmówić udziału w misji – wytłumaczyła. – Dopiero co dowiedzieli się, o co w ogóle w tym chodzi, ale myślę, że raczej nie będą protestować. Wszyscy raczej chętnie przyjmują misje… Pracuję tu od ponad dziesięciu lat i chyba tylko dwie osoby przez cały ten czas odmówiły udziału.
Steven Crawford powoli skinął głową, po czym prześliznął się wzrokiem po cherubinach.
– To co o tym sądzicie?
– Ja w to wchodzę – powiedział bez zastanowienia Miles. – Brzmi super, a wygląda jeszcze lepiej.
– Ja tak samo – odezwała się Faith.
– Zawsze chciałam pojechać do Stanów… – zaczęła Carmen. – Nie mam czemu rezygnować.
Joshua odchrząknął, posłał Stevenowi przelotne spojrzenie, po czym powoli powiedział:
– Ja też się zgadzam.
Steven radośnie klasnął w dłonie.
– No, to wracamy do twierdzenia, że jesteście moimi nowymi dziećmi – stwierdził wesołym tonem. – Dobrze, więc zacznijmy od tego, że to ze mną spędzicie najbliższe dwa dni, a później także jakieś osiem miesięcy. Niemal wszystkie sposoby działania Novatio są mi znane, więc to właśnie mnie poproszono o działanie z wami – dodał – ale wciąż jestem zdania, że znacznie lepiej zrobi to psycholog…
– Będzie obecny – obiecała Chloe. – Zara już przydzieliła mi Dianę Rosenthal.
– To jeszcze lepiej. – Uśmiechnął się Steven.
Chloe odchrząknęła.
– Poza tym – zaczęła – mam nadzieję, że wasza czwórka jest gotowa na współpracę z kimś spoza CHERUBA. Myślę, że wszystko może się skończyć całkiem dobrze.
Steven Crawford skinął głową, po czym wstał i wziął marynarkę.
– Dobrze, więc zapraszam na pierwszą turę szkolenia. Omówimy chociaż część tych tomisk, które leżą na biurku szanownej Chloe Blake.



***

O matko, to wprowadzenie to była w pewnym momencie droga przez mękę. O ile z historią i głównymi założeniami szło dobrze, o tyle z tym, czego nie miałam rozpisanego w zeszycie (czyt. cele misji – oba), było już nieco gorzej. Ale, cóż, finalnie jestem całkiem zadowolona.
I chciałam bardzo przeprosić za to, że ostatnie rozdziały są głównie przegadane, ale tak ułożyły się wydarzenia. Przyznaję, przed wyjazdem na misję miała być jeszcze jedna, stosunkowo zabawna, scena, ale zabrakło na nią czasu antenowego.
Pojawi się... kiedyś. Ale się pojawi.
Dodatkowo gdy zaczynałam drugi tom, miałam w głowie myślenie: „Aj, do misji tak daleko, to mogę sobie odpuścić planowanie szczegółów...” Ta. Daleko. Raczej niedaleko, gdy pisze się cztery rozdziały do przodu. Taa, ten rozdział skończyłam niemal równo miesiąc temu.
W każdym razie czekam na komentarze czy coś... Cześć. 
layout by oreuis